Zawiercie mobilizuje siły dla Tomka Szeptyckiego. 14-latek walczy ze złośliwym guzem mózgu
Jeszcze niedawno planował przyszłość w mundurze i mówił, że chce być tam, gdzie liczą się odwaga i szybka reakcja. Dziś 14-letni Tomek Szeptycki z Zawiercia nie myśli o strażackich ćwiczeniach ani szkolnych sprawdzianach - jego codzienność wyznaczają wyniki badań, kolejne etapy leczenia i wyścig z czasem.
U nastolatka zdiagnozowano złośliwy nowotwór mózgu. Rodzina podkreśla, że choroba zabrała im spokój, a Tomkowi zwyczajne dzieciństwo: spotkania z przyjaciółmi, pasje i plany na przyszłość. Teraz stawką jest życie i dostęp do terapii, która może dać szansę na zatrzymanie choroby.
Od drżenia ręki do dramatycznej diagnozy
Pierwszy sygnał nie wyglądał jak początek najtrudniejszej walki. U Tomka pojawiło się drżenie prawej ręki. Na początku trudno było wskazać przyczynę, dlatego potrzebna była dalsza diagnostyka. Dopiero rezonans magnetyczny pokazał, że w mózgu rośnie duży guz.
Droga do rozpoznania okazała się wyjątkowo długa i pełna niepewności. Mimo że zmiana się powiększała, kolejne biopsje przez długi czas nie potwierdzały splotu nowotworowego. Dopiero po wielu miesiącach udało się postawić ostateczną diagnozę. W maju 2025 roku potwierdzono, że Tomek choruje na złośliwy nowotwór mózgu.
„Tomek chciał w przyszłości ratować innych. Teraz to on potrzebuje ludzi, którzy pomogą mu zawalczyć o życie.”
Rodzina Tomka Szeptyckiego
Była poprawa, potem nawrót. Potrzebny lek spoza Polski
Po postawieniu rozpoznania rozpoczął się czas leczenia i ciągłego czekania na wyniki. Tomek przeszedł radio-chemioterapię oraz leczenie specjalnym lekiem. Przez pewien okres widać było poprawę, która dała rodzinie nadzieję, że najgorsze uda się zatrzymać.
Niestety, ostatnie badania przyniosły bardzo trudną informację: guz znów zaczął rosnąć, a stan chłopca wyraźnie się pogorszył. Lekarz prowadzący wskazał terapię, która może pomóc w dalszej walce. To rozwiązanie wiąże się jednak z ogromnymi kosztami, które przekraczają możliwości finansowe rodziny.
Kluczowy problem to dostępność leku. Preparat potrzebny Tomkowi nie jest dostępny w Polsce - konieczne ma być sprowadzenie go z Niemiec. Dokładna kwota nie została jeszcze podana, ale już wiadomo, że będzie to wydatek, którego bliscy nie udźwigną bez wsparcia z zewnątrz.
Jak mieszkańcy mogą wesprzeć Tomka?
W przypadku nowotworów mózgu liczy się czas, konsekwencja i możliwość skorzystania z właściwej terapii. Dlatego uruchomiono zbiórkę na leczenie Tomka Szeptyckiego. Organizatorzy podkreślają, że ważna jest nie tylko wpłata, ale też nagłośnienie sprawy - tak, by informacja dotarła jak najszerzej.
- Przekazanie dowolnej wpłaty na leczenie.
- Udostępnienie zbiórki w mediach społecznościowych.
- Przekazanie informacji rodzinie, znajomym i współpracownikom, by zwiększyć zasięg.
- Wsparcie nagłośnienia historii Tomka lokalnie i online.
W opisie zbiórki podkreślono, że w takich sytuacjach znaczenie ma każdy gest - nawet najmniejsza kwota i każde udostępnienie. Tomek, który od lat marzył o ratowaniu innych, dziś sam potrzebuje społecznej mobilizacji, aby móc skorzystać z terapii będącej dla niego realną szansą.
Zbiórka prowadzona jest pod hasłem pomocy dla Tomka Szeptyckiego na platformie Siepomaga (siepomaga.pl/tomek-szeptycki).
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!