26 zarzutów w sprawie lekarza z Myszkowa. Były poseł chce 1,5 roku więzienia i 250 tys. zł grzywny
Korzyści majątkowe za „załatwienie sprawy” w gabinecie, dokumenty medyczne wystawiane wbrew procedurom, a do tego amunicja bez zezwolenia - tak wygląda finał śledztwa, które właśnie zakończyło się aktem oskarżenia. Pod lupą śledczych znalazł się 58-letni lekarz i były poseł z Myszkowa, wskazywany jako główny podejrzany w postępowaniu prowadzonym na Śląsku.
Bilans sprawy jest rozbudowany: prokurator objął aktem oskarżenia siedem osób, a zarzuty dotyczą łącznie 26 czynów. Postępowanie prowadzili policjanci z Wydziału do Walki z Korupcją Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Częstochowie. Śledztwo dotyczy przestępstw korupcyjnych w ochronie zdrowia, poświadczania nieprawdy w dokumentacji oraz nielegalnego posiadania amunicji.
Co zarzucają śledczy Wojciech.P.
Z ustaleń śledczych wynika, że Wojciech.P. - bo tak oznaczono w aktach głównego podejrzanego - miał przyjmować korzyści majątkowe w zamian za pomoc w sprawach związanych z wykonywanym zawodem oraz funkcją pełnioną w jednej z placówek medycznych. Kluczowy wątek dotyczy jego pracy jako naczelnego lekarza jednego ze szpitali powiatowych na terenie województwa śląskiego.
Według śledczych mechanizm miał polegać na tym, że podczas wizyt refundowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia lekarz wystawiał m.in. recepty, skierowania na badania specjalistyczne i zwolnienia lekarskie. Sprawy miały dotyczyć pacjentów oczekujących konkretnych decyzji lub dokumentów, a w tle - jak podejrzewają organy ścigania - pojawiały się pieniądze.
- przestępstwa korupcyjne związane z działalnością w placówkach medycznych na terenie województwa śląskiego,
- poświadczanie nieprawdy w dokumentacji medycznej,
- nielegalne posiadanie amunicji.
Orzeczenia dla kierowców bez badań
W toku postępowania pojawił się też wątek dotyczący pracy w jednej z przychodni. Tam - według ustaleń śledczych - Wojciech.P. miał przyjmować korzyści majątkowe za wydawanie orzeczeń o braku przeciwwskazań zdrowotnych do kierowania pojazdami.
Śledczy twierdzą, że dokumenty te miały być wystawiane bez przeprowadzenia badań wymaganych przepisami. Ten element sprawy ma szczególną wagę, bo orzeczenia lekarskie dla kierowców bezpośrednio wpływają na bezpieczeństwo na drogach.
Zatrzymanie w marcu 2025 i przeszukania
Przełom nastąpił w marcu 2025 roku. Prokurator wydał wtedy postanowienie o zatrzymaniu i przymusowym doprowadzeniu podejrzanego. Policjanci z Wydziału do Walki z Korupcją KWP w Katowicach przeszukali miejsca zamieszkania oraz pojazdy należące do 58-latka.
W trakcie działań funkcjonariusze znaleźli kilkadziesiąt sztuk amunicji, na którą - jak wskazano w ustaleniach - podejrzany nie miał wymaganego zezwolenia. Zabezpieczono też dokumentację medyczną oraz kilkadziesiąt tysięcy złotych w gotówce. Pieniądze przejęto na poczet przyszłych kar i grzywien.
Dokumenty z dwóch placówek i siedem osób w sprawie
Śledczy zabezpieczyli dokumentację medyczną również w dwóch placówkach działających na terenie województwa śląskiego. Przesłuchano świadków, których zeznania miały pomóc w ustaleniu skali procederu i roli osób objętych postępowaniem. Efektem zgromadzonego materiału dowodowego było przedstawienie zarzutów łącznie siedmiu osobom.
Wobec podejrzanych zastosowano wolnościowe środki zapobiegawcze. Wśród nich znalazło się poręczenie majątkowe na kwotę 200 tysięcy złotych. Dodatkowo wydano postanowienie o zabezpieczeniu majątkowym na łączną kwotę 270 tysięcy złotych.
Prokurator objął aktem oskarżenia wszystkie siedem osób. Wiadomo też, że trzy osoby złożyły wnioski o skazanie bez przeprowadzenia rozprawy.
Przyznanie się i wniosek o karę: 1,5 roku oraz 250 tys. zł
W sprawie kluczowy jest wątek 58-letniego lekarza z Myszkowa. Z ustaleń wynika, że główny podejrzany przyznał się do wszystkich stawianych mu zarzutów i złożył wniosek dotyczący wymiaru kary.
Wojciech.P. zawnioskował o wymierzenie mu kary łącznej 1,5 roku bezwzględnego pozbawienia wolności oraz grzywny w wysokości 250 tysięcy złotych.
Prokuratura Okręgowa w Częstochowie
Akt oskarżenia oznacza, że sprawa trafi teraz do sądu, który rozstrzygnie o odpowiedzialności karnej oskarżonych i ewentualnych konsekwencjach. Postępowanie zwraca uwagę na to, jak poważnie organy ścigania traktują korupcję w ochronie zdrowia, zwłaszcza gdy w grę wchodzą dokumenty medyczne wystawiane z pominięciem wymaganych procedur.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!